obsesyjnej zakupoholiczki
zawadiackiej łobuziary
łowczyni
fotomodelki
pozycja nr 6 "łapy do góry"
prawie-śpiącej królewny
śpiącej królewny
miss lata kociego świata
Aiszka na rozmowie kwalifikacyjnej o miskę tuńczyka
"lustereczko powiedz przecie..."
Stopniowo zauważyliśmy jak mała Aiszką przemienia się w dużą Aiszę, co
zaowocowało kolejnymi trupami much, jakie z dumą przynosi, nawiązaniem relacji
z psem (specyfika relacji polegała na wyjadaniu z psiej michy), nauczeniu się
aportowania ( a aportować można nawet korek od wanny do łóżka w środku nocy),
wspinaniu go zasłonach i eksplorowaniu wszystkiego, co nieznane z ogonem ? w
pytajnik?.
krótkie nóżki stały się nogami do samej ziemi
a na psa czekam tak...
ładne oczy masz, komu je dasz?
cała Aisza
to nie moja miska, ale sprawdzę co w niej jest
tygrys szablozębny wyruszana polowanie
w wolnych chwilach oddaję się rozrywce...
... która niejedno ma imię
Oto historia naszej Aiszki w pigułce. Opisaliśmy ją, by powiedzieć, że
jest naszą największą wspólną miłością. Że życie z nią nie jest ani trudne, ani
nudne. Że polecamy inwestycję w małe dzikuski, bo jest to inwestycja, która
zwraca się z nawiązką.