Kotka trafiła do schroniska na początku października 2009 roku wraz z pięcioma maluszkami. Była bardzo wychudzona, wyczerpana i wystraszona. Dość długo trwała jej rekonwalescencja po urodzeniu maluszków i ich odchowaniu, ale kotka powoli doszła do siebie.
Teraz, to śliczna, odkarmiona i odchuchana kotka. Miła, spokojna i grzeczna. Przebywa jednak cały czas w klatce, schowana w budce, a to ją zupełnie przygnębia. Ponieważ była kotką wolno żyjącą - w domu tymczasowym, w którym przebywała - nie umiała korzystać z kuwetki. Wróciła do schroniska i siedzi w klatce. Nie chcemy jednak jej wypuszczać. Nie może wrócić do miejsca, w którym przebywała. Nie chcemy również, aby jej domem była klatka.
Dlatego szukamy dla niej domu wychodzącego, który zapewni jej miłość i troskę, a w którym będzie się czuła jak na wolności i nie będzie musiała poddawać się pewnym rygorom.
*Finezja została przeniesiona do boksu dla kotów wychodzących, ale wciąż mamy nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto da jej szansę.