|
Ryjek trafił do Schroniska w połowie czerwca 2009r. Już jako maluszek był bardzo nieufny. Na każdego, kto choć tylko na niego spojrzał, syczał. Starał się uciec i ukryć.
W tym czasie do Schroniska trafiło - w podobnym wieku do Ryjka - 9 maluchów - klonów. Ryjek został dołączony do nich. Myślałyśmy, że obserwując pozostałe maluchy, które lgnęły do człowieka - Ryjek nauczy się ufać. Nic bardziej mylnego. Ryjek pozostał nieufny.
Po przeniesieniu do boksu na kociarnię kocurek szybko odkrył, że ma spore możliwości ukrycia się. Salwuje się ucieczką - i nie ma znaczenia, czy świeci słońce, czy jest mróz - na zewnątrz. Tam czuje się bezpieczny. Nikt go nie widzi, nie może dotknąć.
Kocurek potrzebuje bardzo cierpliwego opiekuna, który da mu tyle czasu, ile będzie potrzebował, aby przekonać się, że człowiek nie jest dla niego wrogiem.
Ryjek jest wykastrowany, zaszczepiony i odrobaczony.
|