Kot nadaje domowi duszę
Clebert
INFORMATOR
Strona główna  Aktualności                       O nas       Kontakt                     Księga gości                 Linki
 
PRZYTUL - PRZYGARNIJ KOTA
 
W NOWYCH DOMACH
Galeria i statystyki           W domowym zaciszu
 
 
ZDROWIE
Kastracja - sterylizacja  Choroby kotów                  Problemy z zachowaniem Toksoplazmoza
 
INSTRUKCJA OBSŁUGI KOTA
 





Zaopiekuj się mną...

 

 
ZWIERZĘ NIE JEST TOWAREM!!!

SKLEP ZE ZWIERZĘTAMI

     Robienie zakupów to albo konieczność (bo przecież musimy kupić coś do jedzenia), albo przyjemność (bo dla wielu osób bieganie po sklepach stanowi rozrywkę). Można kupić wszystko, o ile tylko mamy pieniądze.
 
Ale czy wszystko powinno być na sprzedaż?
    Handel żywym towarem w czasach niewolnictwa był jedną z najobrzydliwszych rzeczy, jaką człowiek mógł wymyślić. Czasem jeszcze słyszy się o handlu dziećmi, o obozach pracy... Oburzamy się i słusznie, chociaż dotyczy to czasem bardzo odległych rejonów i nie mamy na to wpływu. Jest jednak coś, co jest oburzające, a dotyczy nas, Polaków, i co zmienić możemy z pewnością. Wsród wielu sklepów, które odwiedzamy mniej lub bardziej regularnie są takie, w których sprzedaje się żywe zwierzęta. Nawet te egzotyczne, chociaż czasem nielegalnie sprowadzone do Polski. Najczęściej jednak widzimy w klatkach chomiki, świnki morskie, szynszyle, króliczki, kociaki i szczeniaki, czyli najbardziej „chodliwy towar.”
     Tak właśnie –TOWAR. Zwierzęta trzymane są w ciasnych klatkach, brodzą we własnych odchodach, czasem nie mają wody,  a o wyprowadzaniu na spacer nawet nie wspomnę. Delikatne i płochliwe szynszyle umierają ze stresu, myszki przez szybę akwarium widzą koty i nie mają gdzie się schować, wąż łakomym wzrokiem śledzi króliki... Nie jest to okrucieństwo? Jest i nie trzeba być wcale miłośnikiem zwierząt, aby to przyznać.

     Przychodzi do sklepu dziecko i prosi o chomika. Oczywiście, bardzo proszę. Niedrogo, można sobie pozwolić na taki wydatek nawet z kieszonkowego. Co potem? Mama stwierdza, że nie chce tego „paskudztwa” w domu i .... Nie chcę tutaj opisywać tego, co może się stać, życie pisze okrutniejsze scenariusze niż możemy sobie wyobrazić. Nikt nie sprawdza, jaki będzie los kupionego psa czy kota. Kogo to obchodzi? Liczy się tylko zysk. Wyobraźmy sobie, że nasz pupil, ten który śpi na kanapie, o którego dbamy jak o dziecko mógłby znaleźć się w takim sklepie. Może kupiłby go ktoś i uwiązał na łańcuchu, głodził, bo niektórzy uważają, że głodny pies jest zły i dlatego lepiej stróżuje? A może byłaby to sunia, która okazała się być w ciąży i dlatego należy się jej pozbyć? Śliczny kotek trochę urósł i drapie meble. No to „won”, już go nie chcemy. Przesadzam? Niestety nie, wystarczy poczytać fora zwierzęce.
     Jest jeszcze drugie dno. Chcemy  zaoszczędzić pieniądze, szukamy więc promocji. Naturalnie, ale chcemy mieć towar dobrej jakości, bo inaczej to żadna oszczędność. A np. szczeniaczek? Marzymy o yorku, ale u hodowcy kosztuje tak drogo. W sklepie zoologicznym można dostać za połowę ceny. Hodowca jednak (taki prawdziwy) dba o zwierzęta, szczepi, leczy, dba, aby rozmnażane zwierzęta nie były ze sobą zbyt spokrewnione, gdyż grozi to wadami genetycznymi. Zwykle też sprawdza kupującego oraz warunki, jakie może zapewnić zwierzęciu, a później pozostaje w kontakcie z nowym właścicielem zwierzęcia. Pseudohodowca nie ma takich dylematów. Rozmnaża  nie przejmując się niczym, byle tylko zarobić. Suczka rodzi kolejne szczeniaczki, umiera czasem z wycieńczenia, jej dzieci też coraz słabsze. Piękna kotka musi rodzić kilka razy do roku, bo jej dzieci odziedziczą urodę, a że grozi jej ropomacicze, że kociaki są chore? Byle je sprzedać, byle coś zarobić.
     Mówimy zwykle „ktoś powinien się za to wziąć”. Słusznie! MY! Nie, nie  omijajmy takiego sklepu szerokim łukiem. Wejdźmy i powiedzmy głośno, co o tym myślimy, szczególnie, jeśli będą tam klienci. Nie wszyscy bowiem są świadomi. Nie wszyscy wiedzą, że najfajniejsze zwierzęta są w schroniskach, że są ZA DARMO, że tylko być może zaniedbane nieco, bo jest ich tak dużo i nie ma możliwości zapewnienia im troskliwej opieki. A więc wejdźmy do sklepu ze zwierzętami, ale nie przyczyniajmy się do niecnego procederu, rozmawiajmy z ludźmi. To niewiele, ale może pomóc tym zwierzętom. Popyt decyduje o podaży - takie jest prawo rynku. Nie będzie chętnych do kupowania zwierząt w sklepach, pseudohodowcy nie będą ich rozmnażać. Koło się zamknie, mniej zwierząt będzie cierpieć.
TY TEŻ MOŻESZ TO SPRAWIĆ!

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Źródło: www.zwierzak-w-domu.info
 
powered by prot Hosting - Serwery